Strona 1 z 31, 2, 3


3 Lis 2003, 18:25
WaSyL

http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...

Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach dropowali support to byla
afera. taka hipokryzja.




3 Lis 2003, 18:49
Rafał 'bufi' Lorbiecki

_Osobnik_ *WaSyL* _nastukał_ :

http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...
Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach dropowali support to byla
afera. taka hipokryzja.



 A ja dowalę z innej beczki:
 http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170

 To jest dopiero nius ;)

_Pozdrawiam_
 _bufi_


3 Lis 2003, 19:12
e

Rafał 'bufi' Lorbiecki naskrobał/a:

 A ja dowalę z innej beczki:
 http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170
 To jest dopiero nius ;)



#v+
Przypomnijmy, że szef Microsoftu Bill Gates, podczas swojej wizyty w Polsce
15 października przekazał premierowi Leszkowi Millerowi kody dostępu do
pakietów Windows. Nie dają one jednak możliwości wprowadzania żadnych zmian
w oprogramowaniu.
#v-

:-


3 Lis 2003, 20:34
Tomasz Kopacz


http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170



Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała" czy
zaleciła....

A tak przy okazji - centrumprasowe dosyć intensywnie spamowało... to tak w
ramach przestrogi (wiem, zła grupa, ale...)




3 Lis 2003, 20:38
Tomasz Kopacz


http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...

Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach dropowali support to byla
afera. taka hipokryzja.



A ktoś kto śledzi losy RH - mógłby powiedzieć - o co chodzi?????
Bo przyznam że to trochę dziwne...

Inna sprawa że RH się pewno zorientował że jedynym "źródłem" zarobku jest
Enteprirse - i warto ten enterprise zmusić do częstszego
płacenia/aktualizacji systemów...


4 Lis 2003, 00:41
Tomasz Kłoczko


http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...

Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach dropowali support to byla
afera. taka hipokryzja.



Jakoś nie pamietam żeby RH wytykało żektoś porzucał support po dzisieciu
latach czyli mowy o żednej hiopokryzji nie ma .. co najwyżej można się
zastanowić nad tym czy rozumiesz znaczenie słowa hipokryzja.

Po drugie: Może dla Ciebie niektóre słowa znaczą dokładnie to samo ale RH
wcale nie ogłasza "spierdalaka" czy cokolwiek podobnego.

kloczek


4 Lis 2003, 03:10
Wojtek Pięcek


Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała"
czy zaleciła....



A, dziękuję, pewnie niedługo oracle u nas przejdą na linuxa ;-)


4 Lis 2003, 04:00
Wojciech Orlinski



| http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&
| tid=2&tid=82&tid=94  Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach
| dropowali support to byla afera. taka hipokryzja.

A ktoś kto śledzi losy RH - mógłby powiedzieć - o co chodzi?????
Bo przyznam że to trochę dziwne...



W nieśmiertelnych słowach Joela Greya:

Zat klinking blinking zound
Kan make ze world go rrrrrrrround


4 Lis 2003, 04:36
Tomasz Kopacz



| Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
| lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała"
| czy zaleciła....

A, dziękuję, pewnie niedługo oracle u nas przejdą na linuxa ;-)



Ojjj. Poczytaj o tym dobrze (zwłaszcza co możesz z takim "linuxem" :) ) i
ile kosztuje support (ale nie 1h pracy konsultanta - bo jest taka sama -
tylko ile realnie go się wzywa do takich instalacji...).

Ps.
To co - wszyscy na wszelki wypadek migrować obsługę .... :)


4 Lis 2003, 04:38
Tomasz Kopacz



| http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...

| Nie ma supportu do RH8. A jak inni po 10 latach dropowali support to byla
| afera. taka hipokryzja.

Jakoś nie pamietam żeby RH wytykało żektoś porzucał support po dzisieciu
latach czyli mowy o żednej hiopokryzji nie ma .. co najwyżej można się
zastanowić nad tym czy rozumiesz znaczenie słowa hipokryzja.

Po drugie: Może dla Ciebie niektóre słowa znaczą dokładnie to samo ale RH
wcale nie ogłasza "spierdalaka" czy cokolwiek podobnego.

kloczek



Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )


4 Lis 2003, 04:44
Marcin Kruszy


Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )



Niekoniecznie.
http://fedora.redhat.com/

Z pozdrowieniami
Niuszy


4 Lis 2003, 04:45
Wojtek Pięcek


| A, dziękuję, pewnie niedługo oracle u nas przejdą na linuxa ;-)

Ojjj. Poczytaj o tym dobrze




;-)

(zwłaszcza co możesz z takim "linuxem" :) )



Jak zwykle będzie to niedomówienie, czy może jednak poświęcisz chwilę i
mnie/nas oświecisz?

i ile kosztuje support (ale nie 1h pracy konsultanta - bo jest taka sama -
tylko ile realnie go się wzywa do takich instalacji...).



Zakładając tylko prostą wycenę supportu dla oracla na linuxie - dlaczego ta
jedna rzecz jest niby najważniejsza? Dlaczego nie uwzględniasz różnych
aspektów, choćby tak banalnych jak jednak stabilność takich rozwiązań?

Tak, mamy kilka (nie wiem dokładnie, nie ja tym zarządzam) stojących na
windzie i nie powiem żeby myślo o przejściu na linuxa była jakaś straszna. A
i linuxów, jakoś tak się składa, u nas też przybywa ...

Ps.
To co - wszyscy na wszelki wypadek migrować obsługę .... :)



A ... po polsku?


4 Lis 2003, 04:52
Artur Karazniewicz



| Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
| lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała"
| czy zaleciła....

| A, dziękuję, pewnie niedługo oracle u nas przejdą na linuxa ;-)

Ojjj. Poczytaj o tym dobrze (zwłaszcza co możesz z takim "linuxem" :) ) i
ile kosztuje support (ale nie 1h pracy konsultanta - bo jest taka sama -
tylko ile realnie go się wzywa do takich instalacji...).



Mam styczność od dwóch lat z Oraclem chodzącym na linuxie (wolumen danych to
obecnie ok 100GB danych, przyrost rocznie ok 30%). Żadnych problemów. Nigdy
nie było przy niej żadnego konsultanta. Baza jest praktycznie bezobsługowa.

Artur


4 Lis 2003, 04:55
Wojtek Pięcek


| Ojjj. Poczytaj o tym dobrze (zwłaszcza co możesz z takim "linuxem" :) ) i
| ile kosztuje support (ale nie 1h pracy konsultanta - bo jest taka sama -
| tylko ile realnie go się wzywa do takich instalacji...).

Mam styczność od dwóch lat z Oraclem chodzącym na linuxie (wolumen danych to
obecnie ok 100GB danych, przyrost rocznie ok 30%). Żadnych problemów. Nigdy
nie było przy niej żadnego konsultanta. Baza jest praktycznie bezobsługowa.



Pewnie nie poczytałeś co może Cię spotkać, co? ;-)


4 Lis 2003, 05:28
Tomasz Kopacz



| Ojjj. Poczytaj o tym dobrze (zwłaszcza co możesz z takim "linuxem" :) ) i
| ile kosztuje support (ale nie 1h pracy konsultanta - bo jest taka sama -
| tylko ile realnie go się wzywa do takich instalacji...).

| Mam styczność od dwóch lat z Oraclem chodzącym na linuxie (wolumen danych to
| obecnie ok 100GB danych, przyrost rocznie ok 30%). Żadnych problemów. Nigdy
| nie było przy niej żadnego konsultanta. Baza jest praktycznie bezobsługowa.

Pewnie nie poczytałeś co może Cię spotkać, co? ;-)



Pewno nie.

2 znane mi przypadki powrotu na HPUX i 1 na Solarisa z powodu stabilności
rozwiązania (tu mogła nie być wina samego oracla, co raczej całego
systemu). Do tego podobno "wolniej" działało - ale wiem że nie robili
formalnych testów. I co najmniej kilka przypadków gdy migrować się nie da
bo producent systemu dał w wymaganiach konkretną platformę na jakiej ma
stać Oracle (ale to chyba oczywiste)

1 próba przejścia Win-Linux (bo "taniej" - jakby cena OS przy cenie Oracle
była istotna :) ), po czym okazało się że właśnie support już w fazie
"testów" bardzo gwałtownie wzrósł. Ale tam nie było lokalnych magików od
linuxa :) którzy sobie pokompilują sami co trzeba :).

5 znanych mi migracji bazy Oracle na Linuxa - gdzie ludzie są zadowoleni.
(ale ja dokładnie nie śledzę "losów migracji" - po prostu wpadło w ucho)
Nazw firm nie podam.

Wojtek - ta aluzja na dole była po prostu :) coby zmieniać obsługującego
transakcje :) No bo jak używa takich systemów :))


4 Lis 2003, 05:40
Wojtek Pięcek


2 znane mi przypadki powrotu na HPUX i 1 na Solarisa z powodu stabilności
rozwiązania (tu mogła nie być wina samego oracla, co raczej całego
systemu). Do tego podobno "wolniej" działało - ale wiem że nie robili
formalnych testów.



Czy stosowano zalecany przez producenta bazy sprzęt oraz zalecany system (w
tej chwili IMHO jeden)? Jak nie, to /dev/spaduwa

I co najmniej kilka przypadków gdy migrować się nie da bo producent
systemu dał w wymaganiach konkretną platformę na jakiej ma stać Oracle
(ale to chyba oczywiste)



Też jakoś trudno nazwać to winą linuxa, nie uważasz?

1 próba przejścia Win-Linux (bo "taniej" - jakby cena OS przy cenie Oracle
była istotna :) ),




po czym okazało się że właśnie support już w fazie "testów" bardzo
gwałtownie wzrósł. Ale tam nie było lokalnych magików od linuxa :) którzy

wy sobie możecie dużo "sami" :)



Czyli naprawdę znasz jeden przypadek kiedy z win do linuxa się nie udało. Aha.

5 znanych mi migracji bazy Oracle na Linuxa - gdzie ludzie są zadowoleni.
(ale ja dokładnie nie śledzę "losów migracji" - po prostu wpadło w ucho)
Nazw firm nie podam.



I 5 kiedy się udało. A-ha.

Wojtek - ta aluzja na dole była po prostu :) coby zmieniać obsługującego
transakcje :) No bo jak używa takich systemów :))



Tomek, kolejne aluzje, IMHO bez żadnego pokrycia. Wiem, że uwielbiasz tak
sobie coś machnąć pomiędzy jedną a drugą kompilacją, ale mnie zaczyna trochę
nużyć rozmowa w stylu WO.


4 Lis 2003, 08:48
Mikolaj Machowski



| Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
| oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )
Niekoniecznie.
http://fedora.redhat.com/



Hmm. Oracle będzie raczej wspierał RHEnterprise (a najlepiej swoje
własne distro skrojone na miarę) a nie tego typu projekt.

m.


4 Lis 2003, 09:28
bzd


na myśli:
| http://www.newsforge.com/software/03/11/03/1657205.shtml?tid=150&tid=...
A ktoś kto śledzi losy RH - mógłby powiedzieć - o co chodzi?????
Bo przyznam że to trochę dziwne...



Nic dziwnego. RH właściwie już na starcie wybrał ścieżkę byznesową
i konsekwentnie podąża tym torem. Dla indywidualnych
darmozj^Wużytkowników jest (będzie właściwie, bo oficjalnego releasu
jeszcze nie było) Fedora, 'community supported RH' - mówiło się
o tym od dłuższego czasu.

Inna sprawa że RH się pewno zorientował że jedynym "źródłem" zarobku
jest Enteprirse - i warto ten enterprise zmusić do częstszego
płacenia/aktualizacji systemów...



Chodzi raczej o to, żeby odciąć garb w postaci kosztów supportu dla
Joe Userów. Linux się 'ubiznesawia' (przepraszam purystów) na dobre;
poważne kroki na rynku podejmuje m.in. Novell - najpierw Ximian,
teraz SUSE:
http://www.novell.com/news/press/archive/2003/11/pr03069.html

Artur Brodowski.


4 Lis 2003, 14:29
Radosław Gancarz



| Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
| oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )
Niekoniecznie.
http://fedora.redhat.com/



Czytałeś o tym, dla kogo jest przeznaczona i jak długo mają byv dostępne
poprawki do starych wydań Fedory?

Pozdrawiam
Radek FH


4 Lis 2003, 14:45
e

Radosław Gancarz naskrobał/a:

| Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
| oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )
| Niekoniecznie.
| http://fedora.redhat.com/
Czytałeś o tym, dla kogo jest przeznaczona



Dla kogo? I gdzie mogę przeczytać dla kogo jest przeznaczony Debian. Ponoć
to GNU/Linux najwolniejszy z wolnych więc chyba dla wszystkich?

i jak długo mają byv dostępne poprawki do starych wydań Fedory?



Nie czytałem. Jak długo?


5 Lis 2003, 07:59
Przemek R.


Rafał 'bufi' Lorbiecki naskrobał/a:

|  A ja dowalę z innej beczki:
|  http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170

|  To jest dopiero nius ;)

#v+
Przypomnijmy, że szef Microsoftu Bill Gates, podczas swojej wizyty w
Polsce 15 października przekazał premierowi Leszkowi Millerowi kody
dostępu do pakietów Windows. Nie dają one jednak możliwości
wprowadzania żadnych zmian w oprogramowaniu.
#v-

:-



masz MS fobie? wbijasz szpilki w portret Bila?


5 Lis 2003, 08:08
Rafał 'bufi' Lorbiecki

_Osobnik_ *Przemek R.* _nastukał_ :

| Przypomnijmy, że szef Microsoftu Bill Gates, podczas swojej wizyty w
| Polsce 15 października przekazał premierowi Leszkowi Millerowi kody
| dostępu do pakietów Windows. Nie dają one jednak możliwości
| wprowadzania żadnych zmian w oprogramowaniu.
| #v-

| :-
masz MS fobie? wbijasz szpilki w portret Bila?



 A co to ma do rzeczy? To był tylko cytat.

_Pozdrawiam_
 _bufi_


5 Lis 2003, 09:40
Radosław Gancarz


Radosław Gancarz naskrobał/a:
| Tylko wystawiał łapkę po $$$ - i bardzo dobrze (ciekawe czy w ramach
| oszczędności nastąpi masowa migracja - dajmy na to na debiana :) )
| Niekoniecznie.
| http://fedora.redhat.com/
| Czytałeś o tym, dla kogo jest przeznaczona
Dla kogo?



Dla developperów i ludzi, który lubią mieć najnowsze pakiety. Czyli
jakoś tak srednio nadaje się do zastosowań produkcyjnych.

I gdzie mogę przeczytać dla kogo jest przeznaczony Debian.



http://www.debian.org/ ?

Ponoć to GNU/Linux najwolniejszy z wolnych więc chyba dla wszystkich?



Tak powiadają. Zapytaj ludzi, którzy tego używają.

| i jak długo mają byv dostępne poprawki do starych wydań Fedory?
Nie czytałem. Jak długo?



To przeczytaj. Jest napiane na stronie projektu.

Pozdrawiam
Radek FH


5 Lis 2003, 09:52
Przemek R.


_Osobnik_ *Przemek R.* _nastukał_ :

| Przypomnijmy, że szef Microsoftu Bill Gates, podczas swojej wizyty w
| Polsce 15 października przekazał premierowi Leszkowi Millerowi kody
| dostępu do pakietów Windows. Nie dają one jednak możliwości
| wprowadzania żadnych zmian w oprogramowaniu.
| #v-

| :-

| masz MS fobie? wbijasz szpilki w portret Bila?

 A co to ma do rzeczy? To był tylko cytat.



a jaka byl rola tego cytatu?


7 Lis 2003, 09:11
Marcin Wieczorek


| Ponoć to GNU/Linux najwolniejszy z wolnych więc chyba dla wszystkich?
Tak powiadają. Zapytaj ludzi, którzy tego używają.



Nie narzekam, na P~200 chodzi całkiem szybko. :-)


7 Lis 2003, 09:11
Marcin Wieczorek


| http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170
Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała" czy
zaleciła....



Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest lepszy
bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na przeszkodzie aby
MS taką możliwość dało w licencji.


7 Lis 2003, 10:20
Tomasz Kopacz



| http://www.centrumprasowe.net/article.php?story=20031031150421170

| Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
| lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała" czy
| zaleciła....

Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest lepszy
bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na przeszkodzie aby
MS taką możliwość dało w licencji.



Poczekaj - a co ci da możliwość modyfikacji źródeł? Po co to chcesz robić?
Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
mu się płaci...

Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
w sobie - a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
będzie miało konsekwencje...
Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?


7 Lis 2003, 10:35
Lech Szychowski


: Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?


7 Lis 2003, 11:37
Tomasz Kopacz



: Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?



No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
nie :) (raczej znacznie drożej).

Dlatego pisałem, że trzeba dokładnie sprawdzić i nie traktować faktu że coś
jest OS jako "cudownej wartości" - bo ona tylko zmienia elementy za które
się płaci...


7 Lis 2003, 11:58
e

Tomasz Kopacz naskrobał/a:

| : Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?
| A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?
No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
nie :) (raczej znacznie drożej).



Przykład Monachium na razie nic nie pokazuje poza pewnym trendem. Przecież
wdrożenia zaczną się dopiero od 2004 a tu już TK ma niezbite dane, że się
nie powiodło.

Dlatego pisałem, że trzeba dokładnie sprawdzić i nie traktować faktu że coś
jest OS jako "cudownej wartości" - bo ona tylko zmienia elementy za które
się płaci...



Hmm to poniekąd racja.


7 Lis 2003, 12:00
Lech Szychowski


:: Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?
:A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?
: No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
: kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
: nie :) (raczej znacznie drożej).

Mogą dostać (nawet jeśli nie są olbrzymią firmą) właśnie to, co chcą.
Od MS czy Suna raczej nie dostaną.

: Dlatego pisałem, że trzeba dokładnie sprawdzić i nie traktować faktu że coś
: jest OS jako "cudownej wartości" - bo ona tylko zmienia elementy za które
: się płaci...

Bywają jeszcze takie rzeczy, jak np. udokumentowanie formatów/protokołów
(vide Płatnik)...


7 Lis 2003, 13:51
Marcin Wieczorek


| Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest
| lepszy bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na
| przeszkodzie aby MS taką możliwość dało w licencji.
Poczekaj - a co ci da możliwość modyfikacji źródeł? Po co to chcesz robić?
Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
mu się płaci...



MSowi zapłaciłeś za system w momencie kupna. Dodstajesz do kompletu
darmowe poprawki i koniec. MS nie dopisze Ci np. obsługi EXT3 do
Windows.

Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
w sobie - a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
będzie miało konsekwencje...
Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?



Pewnie parę by się znalazło. Takich co chciałyby ale nie mogą bo mają
Windows pewnie więcej.


8 Lis 2003, 13:09
Tomasz Kopacz


Tomasz Kopacz naskrobał/a:

| : Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

| A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?

| No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
| kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
| nie :) (raczej znacznie drożej).

Przykład Monachium na razie nic nie pokazuje poza pewnym trendem. Przecież
wdrożenia zaczną się dopiero od 2004 a tu już TK ma niezbite dane, że się
nie powiodło.



A czytałeś ceny?
Nie piszę powiodło/nie - tylko na razie - jest droższe...


8 Lis 2003, 13:17
e


| | : Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?
| A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?
| No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
| kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
| nie :) (raczej znacznie drożej).
| Przykład Monachium na razie nic nie pokazuje poza pewnym trendem. Przecież
| wdrożenia zaczną się dopiero od 2004 a tu już TK ma niezbite dane, że się
| nie powiodło.
A czytałeś ceny?
Nie piszę powiodło/nie - tylko na razie - jest droższe...



Droższe w sensie jednorazowej opłaty tak - ale po pierwsze część z tych
pieniędzy wraca do ich własnej (niemiec) gospodarki (via SuSE) - to po
pierwsze. Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
droższa, ale co za te 5 lat? Wejdzie longhorn i kolejna przesiadka? Po
trzecie wybór Linuksa gwarantuje im, że dostawca będzie grał fair - musi
grać fair bo dostawców Linuksa jest wielu i zawsze można zmienić.


8 Lis 2003, 13:54
Tomasz Kopacz



| Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest
| lepszy bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na
| przeszkodzie aby MS taką możliwość dało w licencji.
| Poczekaj - a co ci da możliwość modyfikacji źródeł? Po co to chcesz robić?
| Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| mu się płaci...

MSowi zapłaciłeś za system w momencie kupna. Dodstajesz do kompletu
darmowe poprawki i koniec. MS nie dopisze Ci np. obsługi EXT3 do
Windows.



Ale sobie ją dokupisz - u "firmy trzeciej"
(jak i wiele innych rzeczy) - nie musisz wszystkiego samemu robić (lub
modlić się do jakiś programistów OS by ci za darmo łaskawie poprawili
błędy)

| Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
| w sobie - a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
| będzie miało konsekwencje...
| Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

Pewnie parę by się znalazło. Takich co chciałyby ale nie mogą bo mają
Windows pewnie więcej.



Jakieś uzasadnienie?


8 Lis 2003, 14:41
Tomasz Kopacz



| | : Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

| | A ile masz urzędów, które same remontują swoje budynki?

| No to co za różnica czy zapłacą komuś za zmianę i grzebanie w jądrze czy
| kupią gotowy system? Taniej? Przykład Monachium pokazuje że prawdopodobnie
| nie :) (raczej znacznie drożej).

| Przykład Monachium na razie nic nie pokazuje poza pewnym trendem. Przecież
| wdrożenia zaczną się dopiero od 2004 a tu już TK ma niezbite dane, że się
| nie powiodło.

| A czytałeś ceny?
| Nie piszę powiodło/nie - tylko na razie - jest droższe...

Droższe w sensie jednorazowej opłaty tak - ale po pierwsze część z tych
pieniędzy wraca do ich własnej (niemiec) gospodarki (via SuSE)



Teraz Novell - i  tak płaca do USA :)

 - to po

pierwsze. Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
droższa, ale co za te 5 lat?
Wejdzie longhorn i kolejna przesiadka?



Warto się przesiąść - pierwszy raz naprawdę zmiana solidna - praktycznie
koncepcja pracy ulegnie "drobnym" zmianom :)

Po
trzecie wybór Linuksa gwarantuje im, że dostawca będzie grał fair - musi
grać fair bo dostawców Linuksa jest wielu i zawsze można zmienić.



Taaaaaa
Wybrali przecież IBM :) Na kogo zmienią? Pokaż drugiego dostawcę tej
klasy....


8 Lis 2003, 14:44
Tomasz Kopacz



pieniędzy wraca do ich własnej (niemiec) gospodarki (via SuSE) - to po
pierwsze. Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
droższa, ale co za te 5 lat?



A - i jeszcze jedno - u nas już kolejne podatki uchwalają po to by "za
jakiś czas było lepiej"... (autostrady wybudują, jak dadzą 90% podatek na
służbę zdrowia to ją wreszcie naprawią itp)
Wiesz - ja wolę _teraz_ płacić mniej - a co potem - to się zobaczy :)

8 Lis 2003, 14:51
e



| Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
| droższa, ale co za te 5 lat?  Wejdzie longhorn i kolejna przesiadka?
Warto się przesiąść - pierwszy raz naprawdę zmiana solidna - praktycznie
koncepcja pracy ulegnie "drobnym" zmianom :)



Heh nie wiem jak możesz wyrokować co *będzie* za 3 lata (jak dobrze
pójdzie), IMHO to bardzo niemądre oceniać system tylko po *zapowiedziach*
wydawcy - jakby na tym polegała ocena to każdy sysem byłby idealny. Ale to w
sumie normalne dla Microsotu w tej sytuacji, nie mają się czym pochwalić na
dzień dzisiejszy (smrodek w około bezpieczeństwa) to zapowiadają cuda za 3
lata. :-)

I żeby było jasne - ja nie mówię czy Longhorn zły czy dobry bo to się
dopiero okaże, mówię tylko o tym, że za kilka lat Monachium by stanęło przed
tym samym wyborem - czy zmieniać wysłużone XP na Longhorna i znowu płacić
kokosy czy wybrać Linuksa. :-)

| Po trzecie wybór Linuksa gwarantuje im, że dostawca będzie grał fair -
| musi grać fair bo dostawców Linuksa jest wielu i zawsze można zmienić.
Taaaaaa
Wybrali przecież IBM :) Na kogo zmienią? Pokaż drugiego dostawcę tej
klasy....



IBM to od sprzętu, wybrali SuSE, Red Hat z przyjemnością wskoczy na to
miejsce jak SuSE się nie wywiąże. Pewnie już mają gotowe scenariusze. :-)


8 Lis 2003, 14:52
e



| pieniędzy wraca do ich własnej (niemiec) gospodarki (via SuSE) - to po
| pierwsze. Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
| droższa, ale co za te 5 lat?
A - i jeszcze jedno - u nas już kolejne podatki uchwalają po to by "za
jakiś czas było lepiej"... (autostrady wybudują, jak dadzą 90% podatek na
służbę zdrowia to ją wreszcie naprawią itp)



Nie porównuj Niemiec do Polski. :-) Chyba nie muszę wyjaśniać czemu? U nas
nic nie jest normalnie... :-\

Wiesz - ja wolę _teraz_ płacić mniej - a co potem - to się zobaczy :)



Wolisz Fiata Punto czy Toyotę Yaris?


8 Lis 2003, 17:32
Piotr Krzyżański


[..]
Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
Twojego nie widzę - dlaczego?

BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?

Piciu


8 Lis 2003, 18:06
Tomasz Kopacz



| pieniędzy wraca do ich własnej (niemiec) gospodarki (via SuSE) - to po
| pierwsze. Po drugie to ta cena przedstawiona na okres 5 lat faktycznie jest
| droższa, ale co za te 5 lat?

| A - i jeszcze jedno - u nas już kolejne podatki uchwalają po to by "za
| jakiś czas było lepiej"... (autostrady wybudują, jak dadzą 90% podatek na
| służbę zdrowia to ją wreszcie naprawią itp)

Nie porównuj Niemiec do Polski. :-) Chyba nie muszę wyjaśniać czemu? U nas
nic nie jest normalnie... :-\



E... Chciałem pokazać że jak

Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
- ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
gorzej....

Co prawda to sprawa Niemców...

| Wiesz - ja wolę _teraz_ płacić mniej - a co potem - to się zobaczy :)

Wolisz Fiata Punto czy Toyotę Yaris?



Czyli zakładasz że z definicji Linux jest lepszy? Dlaczego? Bo droższy?
Można tak rozumować...


8 Lis 2003, 18:17
Tomasz Kopacz



[..]
Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
Twojego nie widzę - dlaczego?

BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?



Po prostu dzieciak....


8 Lis 2003, 21:45
Romuald Szcześniak



[..]
Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
Twojego nie widzę - dlaczego?



ponieważ masz niepełnosprytny czytnik:
http://www.it-faq.pl/oe_tools/bledy.html
tam nie ma żadnego załącznika[1].

[1] wiem, że o tym wiesz.


9 Lis 2003, 03:41
jerzy szczudłowski



| [..]
| Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
| Twojego nie widzę - dlaczego?

ponieważ masz niepełnosprytny czytnik:
http://www.it-faq.pl/oe_tools/bledy.html
tam nie ma żadnego załącznika[1].

[1] wiem, że o tym wiesz.



W końcu ma mejla w domenie it-faq.pl :)


9 Lis 2003, 08:02
e



Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
Twojego nie widzę - dlaczego?



Używasz MSOE.

BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?



Przecież i tak nie widzisz moich postów. :-)
BTW Outlooki już mają K-F? To ciekawe...


9 Lis 2003, 13:11
Radosław Gancarz




| Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
| Twojego nie widzę - dlaczego?
Używasz MSOE.



Uważasz, że to coś nagannego?  Czy po prostu jesteś kolejnym
beginnerem, który będzie wszystkim wciskał kit, że tobi to dla
Wyższych Celów a nie z małpiej złośliwości?

[...]

Bez pozdrowień
Radek FH


9 Lis 2003, 16:10
Marcin Witek


Uważasz, że to coś nagannego?  Czy po prostu jesteś kolejnym
beginnerem, który będzie wszystkim wciskał kit, że tobi to dla
Wyższych Celów a nie z małpiej złośliwości?



Rzecz ogólnie jest żałosna. Gdzieś przeczytał że tak można, to tak robi.
Bajer polega na tym że jak już będzie miał te hmmm... 18 lat to przestanie,
i stwierdzi że "po kiego... ja to robiłem". Na razie musi, bo ktoś pokazał
jak.

Wit

ps. Nie używam OE bo mi sie nie podoba. Ale do głowy by mi nie przyszło z
tego powodu robić taki kwas. Do tego trzeba mieć odpowiednią głowę.


9 Lis 2003, 17:59
Przemek R.




| Patrz - jakiś załącznik Ci się przytrafił i postu
| Twojego nie widzę - dlaczego?

Używasz MSOE.



ja używam

| BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?

Przecież i tak nie widzisz moich postów. :-)
BTW Outlooki już mają K-F? To ciekawe...



ale jesteś 'pusty' - to była metafora - masz Windows to sprawdź - a wiem że
masz bo masz gry i czasem w nie pykasz


11 Lis 2003, 17:18
Radosław Gancarz


[...]

| BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?

| Przecież i tak nie widzisz moich postów. :-)
| BTW Outlooki już mają K-F? To ciekawe...
ale jesteś 'pusty' - to była metafora - masz Windows to sprawdź - a wiem że
masz bo masz gry i czasem w nie pykasz



Skoro listy są puste to widać ich autor nie ma nic sensownego do

Pozdrawiam
Radek FH


11 Lis 2003, 18:47
Marcin Wieczorek


| MSowi zapłaciłeś za system w momencie kupna. Dodstajesz do kompletu
| darmowe poprawki i koniec. MS nie dopisze Ci np. obsługi EXT3 do
| Windows.
Ale sobie ją dokupisz - u "firmy trzeciej"
(jak i wiele innych rzeczy) - nie musisz wszystkiego samemu robić (lub
modlić się do jakiś programistów OS by ci za darmo łaskawie poprawili
błędy)




| Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
| w sobie - a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
| będzie miało konsekwencje...
| Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?
| Pewnie parę by się znalazło. Takich co chciałyby ale nie mogą bo mają
| Windows pewnie więcej.
Jakieś uzasadnienie?



Ci co mają system OS mogą sobie w nim grzebać. Ci co mają Windows nie.
Tych drugich AFAIK jest więcej. Chęć gzebania pewnie rozkłada się dość
równomiernie. Wnioski wyciągnij sam.


11 Lis 2003, 19:27
Przemek R.


| BTW - chcesz koniecznie trafić do KF?
| Przecież i tak nie widzisz moich postów. :-)
| BTW Outlooki już mają K-F? To ciekawe...
| ale jesteś 'pusty' - to była metafora - masz Windows to sprawdź - a
| wiem że masz bo masz gry i czasem w nie pykasz
Skoro listy są puste to widać ich autor nie ma nic sensownego do



jak go to przerasta.

tak się przyglądam z boku (bo e ma mnie w KF) i wnioskuję że koleś ma
przerost ego - mógł byś mu przekazać "żeby nie kłócił się ze
starymi/doświadczonymi adminami bo na idiotę wychodzi"


12 Lis 2003, 04:52
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
| lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała" czy
| zaleciła....

| Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest lepszy
| bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na przeszkodzie aby
| MS taką możliwość dało w licencji.
Poczekaj - a co ci da możliwość modyfikacji źródeł? Po co to chcesz robić?



Hm... Niech pomyślę... Żeby móc np. załadować do systemu moduł audytu?
Ograniczyć możliwość ataków przez zabezpieczenie np. exec-shieldem? Zmienić
wewnętrzne limity jądra w przypadku systemu o specyficznych wymaganiach?

Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
mu się płaci...



I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?

Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
w sobie



Bo jest zaletą samą w sobie.

- a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
będzie miało konsekwencje...
Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?



Tzn. ilu znam informatyków w urzędach, którzy potrafią przekompilować jajko
z nowymi opcjami albo skompilować moduł? Żebyś się nie zdziwił.


12 Lis 2003, 04:56
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]

Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
- ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
gorzej....



A jakie są koszty uzależnienia infrastruktury informacyjnej państwa od
widzimisię jednego producenta? Znanego zresztą z niefrasobliwości jeśli
chodzi o zapewnienie klientom podstawowych mechanizmów bezpieczeństwa? Ile
wynoszą dla amerykańskich podatników rok w rok koszty działania wszelkiej
maści wirusów, wirusików, robali i trojanów? Ile kosztuje strategiczna
niezależność od zamkniętych, importowanych z zagranicy produktów firmy
pochodzącej z państwa, z którego rządem możesz mieć akurat na pieńku?

[---]


12 Lis 2003, 05:22
Tomasz Kopacz


... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| Taaa. Ja jednak bym wolał żeby ktoś wybierał Linuxa/Windows bo jest
| lepsze/gorsze w danych zastosowaniach a nie dlatego że "komisja kazała" czy
| zaleciła....

| Toż właśnie wybrano na podstawie konkretnych kryteriów. OS jest lepszy
| bo masz możliwość modyfukacji źródeł. Nic nie stoi na przeszkodzie aby
| MS taką możliwość dało w licencji.
| Poczekaj - a co ci da możliwość modyfikacji źródeł? Po co to chcesz robić?

Hm... Niech pomyślę... Żeby móc np. załadować do systemu moduł audytu?



Możesz (tj - są takie rozwiązania do kupienia)

Ograniczyć możliwość ataków przez zabezpieczenie np. exec-shieldem?



Co to?

Zmienić
wewnętrzne limity jądra w przypadku systemu o specyficznych wymaganiach?



Też możesz :) I to na wielu poziomach - nawet HAL jest ładnie
parametryzowalny....
Ale - wiesz - to samo jądro działa od prostych 2 procesorowych maszyn po
datacenter - imho dosyć dobrze samo się adaptuje...

| Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| mu się płaci...

I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?




Windows???

| Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
| w sobie

Bo jest zaletą samą w sobie.



Nie pokazałeś żadnej - zamiast kupować moduł musisz zapłacić komuś by ci

tańsze zwykle)

Dobry przykład - pokaż defragmentator do reisefs :) (i nie pisz że nie
potrzebuje ;)
(poza oczywiście backup / fdisk / init  /restore)

| - a niewiele osób się zastanawia czy z niej skorzysta i jakie to
| będzie miało konsekwencje...
| Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

Tzn. ilu znam informatyków w urzędach, którzy potrafią przekompilować jajko
z nowymi opcjami albo skompilować moduł? Żebyś się nie zdziwił.



I to jest wg. ciebie modyfikacja źródeł? To ja już wolę niech jądro się
samo zaadoptuje do sprzętu jak w Win...


12 Lis 2003, 05:28
Tomasz Kopacz


... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]
| Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
| rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
| operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
| oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
| - ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
| gorzej....

A jakie są koszty uzależnienia infrastruktury informacyjnej państwa od
widzimisię jednego producenta? Znanego zresztą z niefrasobliwości jeśli
chodzi o zapewnienie klientom podstawowych mechanizmów bezpieczeństwa? Ile
wynoszą dla amerykańskich podatników rok w rok koszty działania wszelkiej
maści wirusów, wirusików, robali i trojanów? Ile kosztuje strategiczna
niezależność od zamkniętych, importowanych z zagranicy produktów firmy
pochodzącej z państwa, z którego rządem możesz mieć akurat na pieńku?



I z tego powodu ma kupować towar droższy - i uzależniać się od innnych firm
amerykańskich (IBM + Novell + VMWARE)? Wiesz - bo o tym że zmienią np. IBM
na coś innego to zapomnij - nie ma drugiej firmy z tak "globalnym"
konsultingiem. Oni nie zatrudnili Kowalskiego Spółka ... z Monachium -
tylko dużego partnera....

Ojj. Nie startuj na posła... Bo jeszcze taki się nie znalazł który mówi że
trzeba drożej płacić za to co można mieć taniej..... (nie - przepraszam -
kiedyś w okolicach dyskusji o supermarketach i małych sklepikach komuś z
jakiejś partii coś podobnego się wypsnęło - ale się zmieszał szybko).
Wiesz - też teoretycznie możesz kupować drożej w sklepie obok niż w jakimś
dużym molochu - twój wybór - ale jednak ludzie do tych molochów chodzą...
Tu była decyzja administracyjna... Jak już pisałem - prywatna spółka - jej
sprawa... (i udziałowców/RN)


12 Lis 2003, 10:51
Smok Eustachy





/.../

| A jakie są koszty uzależnienia infrastruktury informacyjnej państwa od
| widzimisię jednego producenta? Znanego zresztą z niefrasobliwości jeśli
| chodzi o zapewnienie klientom podstawowych mechanizmów bezpieczeństwa? Ile
| wynoszą dla amerykańskich podatników rok w rok koszty działania wszelkiej
| maści wirusów, wirusików, robali i trojanów? Ile kosztuje strategiczna
| niezależność od zamkniętych, importowanych z zagranicy produktów firmy
| pochodzącej z państwa, z którego rządem możesz mieć akurat na pieńku?

I z tego powodu ma kupować towar droższy



Czy drozszy normalnie, czy w porownaniu z dumpingiem MS?
O drozszosci to sie przekonamy za kilka lat.
2. Powod jest dobry

- i uzależniać się od innnych firm

amerykańskich (IBM + Novell + VMWARE)



To jest do obejscia. Latwoje zmienic dostawce sprzetu, niz Windows.

2. VMWARE to chyba czasowo?

3. I tak by musieli kiedys sie przesiasc na Linuxa, wiec im wczesniej,
tym lepiej...

? Wiesz - bo o tym że zmienią np. IBM

na coś innego to zapomnij - nie ma drugiej firmy z tak "globalnym"
konsultingiem. Oni nie zatrudnili Kowalskiego Spółka ... z Monachium -
tylko dużego partnera....



Zobaczymy. Misrosoft zmienili a IBM nie dadza rady?

/.../

Wiesz - też teoretycznie możesz kupować drożej w sklepie obok niż w jakimś
dużym molochu - twój wybór - ale jednak ludzie do tych molochów chodzą...
Tu była decyzja administracyjna... Jak już pisałem - prywatna spółka - jej
sprawa... (i udziałowców/RN)



?


12 Lis 2003, 10:54
Smok Eustachy





/..../

E... Chciałem pokazać że jak

Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
- ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
gorzej....



Administracja panstwowa nie ma zadnej pewnosci, ze ten blad, co nasi
odkryli nie byl znany wczesniej.

Co prawda to sprawa Niemców...

| Wiesz - ja wolę _teraz_ płacić mniej - a co potem - to się zobaczy :)

| Wolisz Fiata Punto czy Toyotę Yaris?

Czyli zakładasz że z definicji Linux jest lepszy? Dlaczego? Bo droższy?
Można tak rozumować...



Noo prostrzy w obsludze. Bede chyba mogl zrobic experyment - ni wie
ktos, gdzie w Warszawie mozna nabyc Knopixa? Powiedzilaem jednemu
dziewczeciu, ze Knopix sie instaluje latwiej niz Windows, ma probowac,
zobaczymy.


12 Lis 2003, 10:56
Smok Eustachy

Acha mi sie przypomnialo - ja to bym sie uniosl honorem. Najpierw MS
chcialo skasowac Monachium, a jak sie okazalo, ze jest inny partner
lepszy, to obnizyli cene, czyli chceli naciagnac, czyli sa niewiarygodni
jako partner handlowy. Kazdy, kto nie donmaga taraz obnizenia cen MS do
poziomu monachijskiego jest detka.

SmOK


12 Lis 2003, 12:18
e



2. VMWARE to chyba czasowo?



Nigdzie nie ma mowy konkretnie o VMWare ale tak to jest jak ktoś powołuje
się na coś czego nie ma (szczegółów wdrożenia, którego jeszcze nie było).
Owszem w raporcie Gartnera (w jego publicznie dostępnej części, chociaż
wątpie aby Tomek miał okazję czytać całość) jest wspomniane o VMWare ale
nie konkretnie tylko jako przykład programu do wirtualizacji (nigdzie nie

"such as VMWare". Oczywiście jest pewna różnica między "such as" a brakiem
takiego stwierdzenia, ale Tomek generalnie jej nie widzi albo świadomie to
pomija, albo powtarza informacje z trzeciej ręki ("jakiś stronek w
Internecie") - generalnie do pominięcia.

12 Lis 2003, 16:09
Tomasz Kopacz



| 2. VMWARE to chyba czasowo?

Nigdzie nie ma mowy konkretnie o VMWare ale tak to jest jak ktoś powołuje
się na coś czego nie ma (szczegółów wdrożenia, którego jeszcze nie było).
Owszem w raporcie Gartnera (w jego publicznie dostępnej części, chociaż
wątpie aby Tomek miał okazję czytać całość)



Założymy się? (tylko w postaci papierowej niestety i nie mam kopii...)

jest wspomniane o VMWare ale
nie konkretnie tylko jako przykład programu do wirtualizacji (nigdzie nie

"such as VMWare".



No to daj inną propozycję rozwiązania wirtualizacyjnego? (konkretną,
działającą)

W pełnym raporcie nie było podane że tak, vmware  - ale przy analizach było
brane pod uwagę vmware


12 Lis 2003, 16:11
Tomasz Kopacz


| Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
| rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
| operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
| oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
| - ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
| gorzej....

Administracja panstwowa nie ma zadnej pewnosci, ze ten blad, co nasi
odkryli nie byl znany wczesniej.



Nie widzę związku?
Bo chyba nie popadasz w paranoję, prawda?

| Co prawda to sprawa Niemców...
| | Wiesz - ja wolę _teraz_ płacić mniej - a co potem - to się zobaczy :)
| Wolisz Fiata Punto czy Toyotę Yaris?
| Czyli zakładasz że z definicji Linux jest lepszy? Dlaczego? Bo droższy?
| Można tak rozumować...
Noo prostrzy w obsludze.



O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił prostszy w
obsłudze niż windows dla ZU...

Wiesz - jakbym nie widział go na oczy - to może bym ci uwierzył - to są na
razie

Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format wymiany
(jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.


12 Lis 2003, 16:25
Wojtek Pięcek


O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił prostszy w
obsłudze niż windows dla ZU...



Znajomy, ksiądz zresztą, 100% ZU w/g definicji WO, bawiąc się win skasował
sobie wszystkie dane. Teraz ma linuxa.

Wiesz - jakbym nie widział go na oczy - to może bym ci uwierzył - to są na
razie



Czy wszystkie Tomki tak mają że myślą szybciej niż piszą i nie mogą tego
potem przelać w słowo pisane? ;-)

Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format wymiany
(jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.



To jest faktycznie problem, ale muszę przyznać że dziarsko wybrnąłeś -


12 Lis 2003, 16:52
e



| 2. VMWARE to chyba czasowo?
| Nigdzie nie ma mowy konkretnie o VMWare ale tak to jest jak ktoś powołuje
| się na coś czego nie ma (szczegółów wdrożenia, którego jeszcze nie było).
| Owszem w raporcie Gartnera (w jego publicznie dostępnej części, chociaż
| wątpie aby Tomek miał okazję czytać całość)
Założymy się? (tylko w postaci papierowej niestety i nie mam kopii...)



Aha. I tam pisało konkretnie o VMWare czy tylko "w analizach"?

| jest wspomniane o VMWare ale
| nie konkretnie tylko jako przykład programu do wirtualizacji (nigdzie nie

| "such as VMWare".
No to daj inną propozycję rozwiązania wirtualizacyjnego? (konkretną,
działającą)



win4lin, poza tym WINE (choć to nie jest wirtualizacja to jednak należy
pamiętać z czego oni migrują).

W pełnym raporcie nie było podane że tak, vmware  - ale przy analizach było
brane pod uwagę vmware



Brane pod uwagę a konkrety to dwie różne rzeczy - prośba, jak sobie
spekulujesz to zaznacz to, a nie przedstawiasz jako fakt coś co faktem nie
jest.


12 Lis 2003, 16:54
Miros/law L. Baran



| Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format
| wymiany (jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.
To jest faktycznie problem, ale muszę przyznać że dziarsko wybrnąłeś -



...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta _cokolwiek_ o

dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta argumentacją!

Jubal


12 Lis 2003, 17:13
Tomasz Kopacz



| Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format
| wymiany (jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.

| To jest faktycznie problem, ale muszę przyznać że dziarsko wybrnąłeś -

...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta _cokolwiek_ o

dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta argumentacją!



A działa wreszcie?
Wiesz - taka prosta operacja - mam Koffice, biorę rysunek i wklejam do
openoffice. Potem klikam na niego - i się otwiera w odpowiednim programie w
koffice?

(to co prawda jest już kawałek ole, ale de facto przez clipboard :) )


12 Lis 2003, 17:25
Tomasz Kopacz


| No to daj inną propozycję rozwiązania wirtualizacyjnego? (konkretną,
| działającą)

win4lin, poza tym WINE (choć to nie jest wirtualizacja to jednak należy
pamiętać z czego oni migrują).



win4lin :) acha - to sprawdzałem kiedyś.
Wine - co byś nie mówił - problemy z licencjami... (chociażby - instalacja
IE).
Podejrzewam że z tego powodu te opcje nie były brane pod uwagę

| W pełnym raporcie nie było podane że tak, vmware  - ale przy analizach było
| brane pod uwagę vmware

Brane pod uwagę a konkrety to dwie różne rzeczy - prośba, jak sobie
spekulujesz to zaznacz to, a nie przedstawiasz jako fakt coś co faktem nie
jest.



Przecież zaznaczyłem - gartner uznał że jedyną rozsądną wirtualizacją jest
vmware i przy analizach to zakładał!


12 Lis 2003, 17:29
Marcin Wieczorek


Noo prostrzy w obsludze. Bede chyba mogl zrobic experyment - ni wie
ktos, gdzie w Warszawie mozna nabyc Knopixa? Powiedzilaem jednemu
dziewczeciu, ze Knopix sie instaluje latwiej niz Windows, ma probowac,
zobaczymy.



Ty to potrafisz bajerować dziewczęta. Ja bym się bał wciskać taki kit.


12 Lis 2003, 17:29
Marcin Wieczorek


| O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił
| prostszy w obsłudze niż windows dla ZU...
Znajomy, ksiądz zresztą, 100% ZU w/g definicji WO, bawiąc się win skasował
sobie wszystkie dane. Teraz ma linuxa.



Zapomniałeś powiedzieć, że wino mszalne mu skwaśniało a gosposia zaszła
w ciążę. A wszystko przez Windows.


12 Lis 2003, 17:29
Marcin Wieczorek


...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta _cokolwiek_

byłaby dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta argumentacją!



Mówisz o tym clipboardzie co to jest jeden w konsoli, drugi w X'ach,
trzeci w KDE i czwarty w Gnome (o ile czegoś nie pominąłem)?


12 Lis 2003, 17:35
Miros/law L. Baran



| ...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta _cokolwiek_

| byłaby dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta argumentacją!
Mówisz o tym clipboardzie co to jest jeden w konsoli, drugi w X'ach,
trzeci w KDE i czwarty w Gnome (o ile czegoś nie pominąłem)?



...a wydawałoby się, że kiedyś podawano tutaj linki z informacjami
dotyczącymi organizacji clipboardu w X-ach.

Jubal


12 Lis 2003, 17:55
Wojtek Pięcek


Zapomniałeś powiedzieć, że wino mszalne mu skwaśniało a gosposia zaszła
w ciążę. A wszystko przez Windows.



Wino przez cyklistów, gosposia przez tych, no, koszernych.

Ale dane - przez windows.


12 Lis 2003, 18:43
Tomasz Kopacz



| ...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta _cokolwiek_

| byłaby dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta argumentacją!

| Mówisz o tym clipboardzie co to jest jeden w konsoli, drugi w X'ach,
| trzeci w KDE i czwarty w Gnome (o ile czegoś nie pominąłem)?

...a wydawałoby się, że kiedyś podawano tutaj linki z informacjami
dotyczącymi organizacji clipboardu w X-ach.



To podaj jeszcze raz :)

chociażby w google albo w jakimś innym www.kde.org :) )


12 Lis 2003, 18:49
Tomasz Kopacz



| Noo prostrzy w obsludze. Bede chyba mogl zrobic experyment - ni wie
| ktos, gdzie w Warszawie mozna nabyc Knopixa? Powiedzilaem jednemu
| dziewczeciu, ze Knopix sie instaluje latwiej niz Windows, ma probowac,
| zobaczymy.

Ty to potrafisz bajerować dziewczęta. Ja bym się bał wciskać taki kit.



No co - właśnie włożyłem do laptopa - wystartował, wykrył grafikę, wybrałem
język polski gdzie się dało - a potem straszy 1/2 tekstów angielskich.
Odtwarzać mp3 da radę - ale już film - upsss (po pierwsze na oko nie działa
akceleracja - tym razem poczciwa nvidia mobile...) - dodatkowo pisze że
czegoś nie znajduje (żeby nie było - cywilizowany mpeg1). DVD - tak
samo...... - w ogóle nie startuje

Klawiatura polska - działa z wyjątkiem ą - to swoją drogą ciekawostka -
pewno głupi błąd w danym obrazie.

No - ale do samby się dołączył. Co prawda już do udziału 2003 nie dał rady,
ale może w 2005 roku się uda....

Rozumiem, że przedprzedpiśca za fakt 'zainstalowania" uznaje że widać
okienko logowania.. To rzeczywiście idzie prosto. Tylko potem niewiele
można robić...


12 Lis 2003, 19:14
Marcin Wieczorek


| ...ależ. Spodziewać się od Twojego przedpiścy, że poczyta

| p.c.o.a.? Toż to byłaby dopiero zgroza -- rzeczowa dyskusja poparta
| argumentacją!
| Mówisz o tym clipboardzie co to jest jeden w konsoli, drugi w X'ach,
| trzeci w KDE i czwarty w Gnome (o ile czegoś nie pominąłem)?
...a wydawałoby się, że kiedyś podawano tutaj linki z informacjami
dotyczącymi organizacji clipboardu w X-ach.



Zróbmy prawdziwy test: MDK 9.1 plus Gnome, otwarte okno Konquerora i
Nautilusa.  Klikam prawym na pliku w jednej aplikacji i wybieram kopiuj.
Przechodzę do drugiej i chcę wkleić plik. Pytanie za 100 punktów:
dlaczego nie mogę?


12 Lis 2003, 19:15
Marcin Witek


Znajomy, ksiądz zresztą, 100% ZU w/g definicji WO, bawiąc się win skasował
sobie wszystkie dane. Teraz ma linuxa.



Hmmm... To teraz sobie skasuje pod linuksem. A możesz konkretnie powiedzieć
jak to zrobił i dlaczego pod linuksem było by trudniej?

Wit


13 Lis 2003, 02:30
Wojtek Pięcek


Hmmm... To teraz sobie skasuje pod linuksem. A możesz konkretnie
powiedzieć jak to zrobił



Windowsy poprosiły go o płytkę z systemem, to ją włożył - niestety, tylko
tyle udało mi się ustalić.

i dlaczego pod linuksem było by trudniej?



Bo do tej pory tego nie zrobił? ;-)

Poważniej to sądzę że docelowo są dwa powody aby taki mało zaawansowany user
mógł zepsuć:

. pracuje jako user[1]
. system nie sugeruje że jakakolwiek rekonfiguracja jest równie prosta co
obrócenie kartki w książce.

Przy czym cały czas pamiętam że to działa w tym wypadku i niekoniecznie musi
działać w innych.

Footnotes:
[1]  oczywiście, warunek jest że tak naprawdę musi pracować. On wiem że tak
pracuje, user uprzywilejowany jest mu zbyteczny.


13 Lis 2003, 03:15
Ziemek Borowski

Tomasz Kopacz na pl.comp.os.advocacy:

| Hm... Niech pomyślę... Żeby móc np. załadować do systemu moduł audytu?
Możesz (tj - są takie rozwiązania do kupienia)



AFAIR jakoś często opisywane na bugtraq-u. ;-

| Tzn. ilu znam informatyków w urzędach, którzy potrafią przekompilować jajko
| z nowymi opcjami albo skompilować moduł? Żebyś się nie zdziwił.

I to jest wg. ciebie modyfikacja źródeł? To ja już wolę niech jądro się
samo zaadoptuje do sprzętu jak w Win...



Tu nawet nie o to chodzi. Jeśli obsługant w urzędzie rejonowym (dla
przykładu) ma czas na modyfikowanie źródeł... to może powinien gdzie
indziej pracować?


13 Lis 2003, 04:25
Marcin Witek


Windowsy poprosiły go o płytkę z systemem, to ją włożył - niestety, tylko
tyle udało mi się ustalić.



I skasowały mu prywatne dane? Jakoś specjalnie ich szukały? Cuda...

. pracuje jako user[1]



Prywatne dane zapewne ma tym prywatnym koncie. Szuch! I... skasowane ;)

. system nie sugeruje że jakakolwiek rekonfiguracja jest równie prosta co
obrócenie kartki w książce.



No ja ciągle nie mogę pojąć że przy jakiekolwiek rekonfiguracji stracił te
dane... Często w takim przypadku okazuje się że tak na prawdę to zrobił coś
jeszcze, potem o tym nie pamięta, a jak się dokładnie przyjrzeć to się
okazuje że "Aaaa! Racja! Rzeczywiście, coś tam nacisnąłem, potem coś
zapytało, to nacisnąłem Enter na wszelki wypadek" ;)

Wit


13 Lis 2003, 04:31
Przemek Wrzesiński


Noo prostrzy w obsludze. Bede chyba mogl zrobic experyment - ni wie
ktos, gdzie w Warszawie mozna nabyc Knopixa? Powiedzilaem jednemu
dziewczeciu, ze Knopix sie instaluje latwiej niz Windows, ma probowac,
zobaczymy.



Tak prosty, ze ja jako ZU linuxowy[1] nijak nie potrafilem przeniesc
Knoppixa z CD na HDD. Jak tak prosty to ja dziekuje - nie wspomne tez
o niewykryciu karty dzwiekowej..

[1] no dobra, wiem jak (posilkujac sie dokumentacja, RH) skonfigurowac
iptables co bym mial maly router. Knoppix jednak byl ponad moje sily
:-)

Przemek


13 Lis 2003, 04:40
Wojtek Pięcek


I skasowały mu prywatne dane? Jakoś specjalnie ich szukały? Cuda...



Nie, rozpartycjonowały mu dysk. Tak, wiem, jego udział w tym był niezbędny,
ale linux (jeszcze) nie namawia aby wkładać płytki celem reinstalacji
systemu.

No ja ciągle nie mogę pojąć że przy jakiekolwiek rekonfiguracji stracił te
dane... Często w takim przypadku okazuje się że tak na prawdę to zrobił coś
jeszcze, potem o tym nie pamięta, a jak się dokładnie przyjrzeć to się
okazuje że "Aaaa! Racja! Rzeczywiście, coś tam nacisnąłem, potem coś
zapytało, to nacisnąłem Enter na wszelki wypadek" ;)



Cóż, mówiłem, to ZU, system chciał, znaczy - wie lepiej.


13 Lis 2003, 05:09
Marcin Wieczorek


Poważniej to sądzę że docelowo są dwa powody aby taki mało
zaawansowany user mógł zepsuć:
. pracuje jako user[1]



A co to zmienia? Swoje dane zepsuje a tylko te są ważne. System to
pryszcz.


13 Lis 2003, 05:15
Wojtek Pięcek


A co to zmienia? Swoje dane zepsuje a tylko te są ważne. System to
pryszcz.



Ponieważ potem przychodzi aby mu to ponownie zainstalować, to ja raczej
uważam że jego dane to przyszcz ;-)

Generalnie to głupota i lenistwo, nagrywarkę człowiek ma, więc co to za
problem raz na miesiąc zrzucic swoje rzeczy na płytki?


13 Lis 2003, 05:27
Arkadiusz Kindziuk


Ponieważ potem przychodzi aby mu to ponownie zainstalować, to ja raczej
uważam że jego dane to przyszcz ;-)



    Hmm, ale przecież word jest inny (inne ustawienia)...

Generalnie to głupota i lenistwo, nagrywarkę człowiek ma, więc co to za
problem raz na miesiąc zrzucic swoje rzeczy na płytki?



    Bo musi wiedzieć, że coś takiego jest możliwe i musi umieć
obsługiwać nagrywarkę (+ wiedzieć co zrzucać). To nie jest
trywialne zagadnienie, kiedy takich ZU 5 osób.

prosił o włożenie płytki i zrzucał odpowiednie dane
(poczta, ...). A i tak go trzeba przeszkolić (albo wymusić)
aby trzymał dokumenty w ~jednym miejscu.


13 Lis 2003, 05:50
Marcin Witek


Nie, rozpartycjonowały mu dysk. Tak, wiem, jego udział w tym był niezbędny,
ale linux (jeszcze) nie namawia aby wkładać płytki celem reinstalacji
systemu.



To ja nie wiem co on tam wybrał. Natomiast jestem pewien że przy
rekonfiguracji systemu nikt, nikomu nie proponuje robienia czegokolwiek z
partycjami. Jeżeli wybrał że mają się na nowo zainstalować tworząc przy tym
partycję w miejscu starej, to zrobiły tylko to co chciał.

Chyba że próbujesz mi wmówić że windowsy ot tak, same z siebie, kasują
partycje? W takim przypadku oczywiście się poddam.

I jeszcze pytanko: z czego reinstaluje się linuks że nie chce do tego
płytki? I w ogóle: co płytka ma wspólnego z partycjami??!

Wit


13 Lis 2003, 05:55
Wojtek Pięcek


    Hmm, ale przecież word jest inny (inne ustawienia)...



No i? Dla kogoś kto nie używał worda, to naprawdę niewielka różnica.

    Bo musi wiedzieć, że coś takiego jest możliwe i musi umieć
obsługiwać nagrywarkę (+ wiedzieć co zrzucać). To nie jest
trywialne zagadnienie, kiedy takich ZU 5 osób.



Powiedziałem.

prosił o włożenie płytki i zrzucał odpowiednie dane
(poczta, ...). A i tak go trzeba przeszkolić (albo wymusić)
aby trzymał dokumenty w ~jednym miejscu.



Dostał skrypt (dokładniej linijkę do myszkowania +opisy jak zrobić coś
ekstra (multisesion). Nie, nie używa graficznych nakładek, bo ja ich nie
używam, trudno mi to komuś polecać jeśli sam nie umiem tego użyć.

Ale - od tej pory nie narzeka.


13 Lis 2003, 06:04
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]

| Zmienić
| wewnętrzne limity jądra w przypadku systemu o specyficznych wymaganiach?
Też możesz :) I to na wielu poziomach - nawet HAL jest ładnie
parametryzowalny....
Ale - wiesz - to samo jądro działa od prostych 2 procesorowych maszyn po
datacenter - imho dosyć dobrze samo się adaptuje...



Do wszystkiego się tak samo adaptuje? Jeśli potrzebujesz monolitycznego
jądra nie większego niż 300 kB, to też się samo zaadaptuje? Albo jeśli
potrzebne ci są cechy (miękkiego) RT, to też się samo domyśli i zaadaptuje?

| Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| mu się płaci...

| I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
| dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?

Windows???



Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.

| Nagle się okazało że "możliwość modyfikacji źródeł" urosła do zalety samej
| w sobie

| Bo jest zaletą samą w sobie.

Nie pokazałeś żadnej - zamiast kupować moduł musisz zapłacić komuś by ci

tańsze zwykle)



Tomku, gdybyś raz jeden na pietnaście minut zdjął z oczu klapki wyznawcy
Windows, zobaczyłbyś te zalety. Wystarczy choćby taka, że masz wgląd w
każdej sytuacji, kiedy tego potrzebujesz.

[---]

| Ile masz urzędów które same zmieniają jądro systemu?

| Tzn. ilu znam informatyków w urzędach, którzy potrafią przekompilować jajko
| z nowymi opcjami albo skompilować moduł? Żebyś się nie zdziwił.

I to jest wg. ciebie modyfikacja źródeł? To ja już wolę niech jądro się
samo zaadoptuje do sprzętu jak w Win...



I telepatycznie do potrzeb usera również?


13 Lis 2003, 06:04
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| Wiesz - jeżeli firma _prywatna_ podejmuje taką decyzję - tj decyduje się za
| rozwiązanie (i jeszcze gdzie w środku jest emulacja starego systemu
| operacyjnego :) - czyli prawdopodobnie koszty przepisania specjalistycznego
| oprogramowania na linuxa nie są w to wliczone :) ) zapłacić więcej - to ok
| - ich pieniądze. Ale jak to robi administracja państwowa - to jest
| gorzej....

| A jakie są koszty uzależnienia infrastruktury informacyjnej państwa od
| widzimisię jednego producenta? Znanego zresztą z niefrasobliwości jeśli
| chodzi o zapewnienie klientom podstawowych mechanizmów bezpieczeństwa? Ile
| wynoszą dla amerykańskich podatników rok w rok koszty działania wszelkiej
| maści wirusów, wirusików, robali i trojanów? Ile kosztuje strategiczna
| niezależność od zamkniętych, importowanych z zagranicy produktów firmy
| pochodzącej z państwa, z którego rządem możesz mieć akurat na pieńku?

I z tego powodu ma kupować towar droższy - i uzależniać się od innnych firm
amerykańskich (IBM + Novell + VMWARE)? Wiesz - bo o tym że zmienią np. IBM
na coś innego to zapomnij - nie ma drugiej firmy z tak "globalnym"
konsultingiem. Oni nie zatrudnili Kowalskiego Spółka ... z Monachium -
tylko dużego partnera....



Tak, między innymi z tego powodu. Wyobraź sobie, że niektórzy Niemcy
traktują Microsoft jako partnera amerykańskiego rządu w utrzymywaniu
amerykańskiej dominacji nad światowym rynkiem IT. I czasem ciekawi ich, co
MS obiecał rządowi w zamian za zdjęcie go z haczyka w procesie
antymonopolowym - poza wyborczą kasą, oczywiście. Ponawiam pytanie - ile
kosztuje bezpieczeństwo narodowe?

A co do uwiązania do IBMa - chcesz powiedzieć, że w przypadku wybrania
Windows poziom uzależnienia od dostawcy (vendor lock-in) byłby taki sam?
Kpisz czy o drogę pytasz? Zauważyłeś też przy okazji udział SUSE w całym
kontrakcie? Gdyby wybrali MS, ile pieniędzy wróciłoby do niemieckich firm?

Ojj. Nie startuj na posła... Bo jeszcze taki się nie znalazł który mówi że
trzeba drożej płacić za to co można mieć taniej..... (nie - przepraszam -
kiedyś w okolicach dyskusji o supermarketach i małych sklepikach komuś z
jakiejś partii coś podobnego się wypsnęło - ale się zmieszał szybko).
Wiesz - też teoretycznie możesz kupować drożej w sklepie obok niż w jakimś
dużym molochu - twój wybór - ale jednak ludzie do tych molochów chodzą...
Tu była decyzja administracyjna...



Nie, Tomku, to była strategiczna decyzja polityczna. W tym przypadku po
prostu ktoś potrafił popatrzeć o krok dalej niż bezpośredni rachunek
początkowych kosztów.


13 Lis 2003, 06:10
Wojtek Pięcek


To ja nie wiem co on tam wybrał.



Pocieszę Cie - ja też ;-)

Natomiast jestem pewien że przy rekonfiguracji systemu nikt, nikomu nie
proponuje robienia czegokolwiek z partycjami. Jeżeli wybrał że mają się na
nowo zainstalować tworząc przy tym partycję w miejscu starej, to zrobiły
tylko to co chciał.



Dokładnie. Tyle że w miejscu kilku starych partycji ...

Chyba że próbujesz mi wmówić że windowsy ot tak, same z siebie, kasują
partycje? W takim przypadku oczywiście się poddam.



Och, nie wiedziałeś tego? One po prostu (poważnie, spotkałem się kilka razy)
potrafią podjąć próbę założenia FATu (to były '98) na dowolny dysku który w
ich mniemaniu jest wolny. EXT2 jest dla nich wolny.

I jeszcze pytanko: z czego reinstaluje się linuks że nie chce do tego
płytki? I w ogóle: co płytka ma wspólnego z partycjami??!



Tam były i windows i linux. Windows - bo może się przyda, linux bo
używał. Kiedyś wstał te windowsy i one się zbuntowały (nie znam przyczyn),
potem poprosiły o płytkę i zrobiły kuku - ale to znam tylko z rozmów,
człowiek był tak zmartwiony utratą, że nie umiał nawet w szczegółach opisać
do czego go one zmusiły.


13 Lis 2003, 06:11
e



| No to daj inną propozycję rozwiązania wirtualizacyjnego? (konkretną,
| działającą)
| win4lin, poza tym WINE (choć to nie jest wirtualizacja to jednak należy
| pamiętać z czego oni migrują).
win4lin :) acha - to sprawdzałem kiedyś.  Wine - co byś nie mówił -
problemy z licencjami... (chociażby - instalacja IE).



To chyba problemy z licencją MSIE a nie z WINE, generalnie to oni nie
potrzebują już więcej MSIE.

Podejrzewam że z tego powodu te opcje nie były brane pod uwagę



"podejrzewam"... Ok. A ja w Twoje podejrzenia nie wierzę, nie wierzę też
w spekulacje. Poczekam aż to faktycznie nastąpi (wdrożenie) i wtedy
możemy dyskutować. Spekulacje tego typu nie mają sensu. :-)

| W pełnym raporcie nie było podane że tak, vmware  - ale przy analizach było
| brane pod uwagę vmware
| Brane pod uwagę a konkrety to dwie różne rzeczy - prośba, jak sobie
| spekulujesz to zaznacz to, a nie przedstawiasz jako fakt coś co faktem
| nie jest.
Przecież zaznaczyłem - gartner uznał że jedyną rozsądną wirtualizacją jest
vmware i przy analizach to zakładał!




13 Lis 2003, 06:35
Marcin Witek


Tam były i windows i linux. Windows - bo może się przyda, linux bo
używał. Kiedyś wstał te windowsy i one się zbuntowały (nie znam przyczyn),
potem poprosiły o płytkę i zrobiły kuku - ale to znam tylko z rozmów,
człowiek był tak zmartwiony utratą, że nie umiał nawet w szczegółach opisać
do czego go one zmusiły.



No cóż... jeżeli pojawia sie że "nagle wstało i nie działało" to
oczywiście, raczej się do niczego nie uda dojść.

Wit


13 Lis 2003, 06:54
Tomasz Kopacz


| Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| mu się płaci...
| I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
| dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?

| Windows???

Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.



A dlaczego zakładasz że architektura systemu ma być tak skopana że aby
rozszerzać funkcjonalność trzeba grzebać w jądrze??????

Windows, zobaczyłbyś te zalety. Wystarczy choćby taka, że masz wgląd w
każdej sytuacji, kiedy tego potrzebujesz.



No to pokaż kiedy potrzebuję!
Dla sportu - OK, dobre wyjaśnienie.
Żeby pokazać - o źródło mi się przydało - pogapiłem się 5 minut - ok...


13 Lis 2003, 06:57
Tomasz Kopacz


A co do uwiązania do IBMa - chcesz powiedzieć, że w przypadku wybrania
Windows poziom uzależnienia od dostawcy (vendor lock-in) byłby taki sam?



Teoretyczny - nie
Praktyczny - tak

Kpisz czy o drogę pytasz? Zauważyłeś też przy okazji udział SUSE w całym
kontrakcie? Gdyby wybrali MS, ile pieniędzy wróciłoby do niemieckich firm?



Tyle samo co teraz - niewiele - zero? (myślisz że Novell od tak kupił Suse
po tygodniowych negocjacjach?)

[...]

prostu ktoś potrafił popatrzeć o krok dalej niż bezpośredni rachunek
początkowych kosztów.



Dokładnie tak samo argumentują przy supermarketach.....
Jakoś mnie to nie przekonuje...

A jak Hurd zyska niesamowitą popularność :)?

Wiesz - na razie skutek jest jeden - wydali więcej - a już PR zadba by to
odpowiednio wyglądało przed opinią publiczną


13 Lis 2003, 08:08
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Ziemek Borowski sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]

| Tzn. ilu znam informatyków w urzędach, którzy potrafią przekompilować jajko
| z nowymi opcjami albo skompilować moduł? Żebyś się nie zdziwił.

| I to jest wg. ciebie modyfikacja źródeł? To ja już wolę niech jądro się
| samo zaadoptuje do sprzętu jak w Win...

Tu nawet nie o to chodzi. Jeśli obsługant w urzędzie rejonowym (dla
przykładu) ma czas na modyfikowanie źródeł... to może powinien gdzie
indziej pracować?



Zakładając, że dany urząd używa Linuksa? Uważasz, że zatrudnienie wtedy w
nadrzędnej jednostce admina, który wie po co i potrafi przekompilować
kernelowy .src.rpm to jakaś straszna rozpusta?


13 Lis 2003, 08:56
Smok Eustachy





/.../
| Administracja panstwowa nie ma zadnej pewnosci, ze ten blad, co nasi
| odkryli nie byl znany wczesniej.

Nie widzę związku?
Bo chyba nie popadasz w paranoję, prawda?



Nie popadam. Natomiast zalety takiej dziury dla CIA sa oczywiste.
/.../

| Noo prostrzy w obsludze.

O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił prostszy w
obsłudze niż windows dla ZU...



Z dawnych czasow - nawet ZIPSLACK 3.6 dla mnie jest prostrzy niz
Win95/8. Bo obsluga rejesru i tych wszystkich kluczy to czarna magia, a
tam te konfigi ladnie opisane w menu kontekstowym.

Wiesz - jakbym nie widział go na oczy - to może bym ci uwierzył - to są na
razie

Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format wymiany
(jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.



Z notatnikiem nie dziala.
SmOK


13 Lis 2003, 08:59
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| | Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| | mu się płaci...
| | I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
| | dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?

| Windows???

| Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.

A dlaczego zakładasz że architektura systemu ma być tak skopana że aby
rozszerzać funkcjonalność trzeba grzebać w jądrze??????



Rozszerzać funcjonalność _czego_? Bo jeśli _systemu operacyjnego_, a o tym
chyba mowa, to jak sobie to inaczej wyobrażasz?

| Windows, zobaczyłbyś te zalety. Wystarczy choćby taka, że masz wgląd w
| każdej sytuacji, kiedy tego potrzebujesz.

No to pokaż kiedy potrzebuję!



Ty, Tomasz Kopacz osobiście? Może w ogóle nie potrzebujesz. Co nie znaczy,
że inni nie potrzebują.

Dla sportu - OK, dobre wyjaśnienie.
Żeby pokazać - o źródło mi się przydało - pogapiłem się 5 minut - ok...



Były już przykłady na tej grupie. Piszesz dużą aplikację, coś źle działa i
interesuje Cię np. czy jeden z używanych sterowników nie jest skopany - bo
takie masz objawy. Jak to zweryfikujesz w zamkniętym systemie?


13 Lis 2003, 08:59
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| A co do uwiązania do IBMa - chcesz powiedzieć, że w przypadku wybrania
| Windows poziom uzależnienia od dostawcy (vendor lock-in) byłby taki sam?

Teoretyczny - nie
Praktyczny - tak



Praktyczny też nie. Jeśli _zechcesz_, możesz sobie zmienić tego IBMa/SUSE na
inny tandem bez wprowadzania żadnych zmian do systemu jako takiego. Jeśli
zechcesz zmienić MS na kogoś innego, musisz się szykować na gigantyczną
migrację (co widać na załączonym obrazku).

| Kpisz czy o drogę pytasz? Zauważyłeś też przy okazji udział SUSE w całym
| kontrakcie? Gdyby wybrali MS, ile pieniędzy wróciłoby do niemieckich firm?

Tyle samo co teraz - niewiele - zero? (myślisz że Novell od tak kupił Suse
po tygodniowych negocjacjach?)



A przetarg w Monachium trwał tydzień?

| prostu ktoś potrafił popatrzeć o krok dalej niż bezpośredni rachunek
| początkowych kosztów.
Dokładnie tak samo argumentują przy supermarketach.....
Jakoś mnie to nie przekonuje...

A jak Hurd zyska niesamowitą popularność :)?

Wiesz - na razie skutek jest jeden - wydali więcej - a już PR zadba by to
odpowiednio wyglądało przed opinią publiczną



Pamiętaj, że "wydali więcej" również dlatego, że MS wystąpił ze "specjalną
antylinuksową ofertą" po prostu za późno. A tę krótkowzroczność w kalkulacji
kosztów zapamiętam sobie i przypomnę Ci następnym razem kiedy w porównaniu z
tańszym Linuksem rzucisz argumentami typu TCO czy innymi korzyściami
_perspektywicznymi_.


13 Lis 2003, 10:05
Tomasz Kopacz



/.../
| Administracja panstwowa nie ma zadnej pewnosci, ze ten blad, co nasi
| odkryli nie byl znany wczesniej.

| Nie widzę związku?
| Bo chyba nie popadasz w paranoję, prawda?

Nie popadam. Natomiast zalety takiej dziury dla CIA sa oczywiste.
/.../

| Noo prostrzy w obsludze.
| O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił prostszy w
| obsłudze niż windows dla ZU...



                            ~~
Z dawnych czasow - nawet ZIPSLACK 3.6 dla mnie jest prostrzy niz
Win95/8. Bo obsluga rejesru i tych wszystkich kluczy to czarna magia, a
tam te konfigi ladnie opisane w menu kontekstowym.



Acha.... Już uwierzę że ZU grzebie w rejestrze :)
~

| Wiesz - jakbym nie widział go na oczy - to może bym ci uwierzył - to są na
| razie
| Taki jeden "mały" problemik - clipboard i jakiś uniwersalny format wymiany
| (jak rtf) - działa pomiędzy wszystkim i wszystkim.
Z notatnikiem nie dziala.



Problem w tym że działa - wtedy masz konwersję w dół - do formatu
"rozumianego" przez docelowego odbiorcę (jeżeli to nie jest pojemnik OLE2)
I o coś takiego pytam w X-ach (bo jak to się zrobi w KDE/Gnome to znowu
będzie zestaw 2 aplikacji niezgodnych ze sobą :)


13 Lis 2003, 10:10
Tomasz Kopacz


... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| | Ja wolę zająć się czymś innym - a OS-em niech się zajmuje producent, za co
| | mu się płaci...
| | I ten producent w ramach tego co "mu się płaci" zapewni Ci wariant systemu
| | dostosowany do każdych Twoich konkretnych wymagań?

| Windows???

| Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.

| A dlaczego zakładasz że architektura systemu ma być tak skopana że aby
| rozszerzać funkcjonalność trzeba grzebać w jądrze??????

Rozszerzać funcjonalność _czego_? Bo jeśli _systemu operacyjnego_, a o tym
chyba mowa, to jak sobie to inaczej wyobrażasz?



Nie mam więcej pytań - wiesz - obejrzyj DDK i powiedz czego ci brakuje....


13 Lis 2003, 10:37
Mikolaj Machowski



| A co do uwiązania do IBMa - chcesz powiedzieć, że w przypadku wybrania
| Windows poziom uzależnienia od dostawcy (vendor lock-in) byłby taki sam?
Teoretyczny - nie
Praktyczny - tak
| Kpisz czy o drogę pytasz? Zauważyłeś też przy okazji udział SUSE w całym
| kontrakcie? Gdyby wybrali MS, ile pieniędzy wróciłoby do niemieckich firm?
Tyle samo co teraz - niewiele - zero? (myślisz że Novell od tak kupił Suse
po tygodniowych negocjacjach?)



Bardzo długich i ciężkich. SUSE zachowuje pełną odrębność, cena to
210mln zamiast początkowych 140mln. Tyle z pamięci.

m.


13 Lis 2003, 11:05
Smok Eustachy





/.../
| Z dawnych czasow - nawet ZIPSLACK 3.6 dla mnie jest prostrzy niz
| Win95/8. Bo obsluga rejesru i tych wszystkich kluczy to czarna magia, a
| tam te konfigi ladnie opisane w menu kontekstowym.

Acha.... Już uwierzę że ZU grzebie w rejestrze :)
~



Tzn ze Win 95/8 nie jest dla ZU?
Zgadzam sie - wymaga ono zaawansowanego administratora.
/.../
| Z notatnikiem nie dziala.

Problem w tym że działa - wtedy masz konwersję w dół - do formatu
"rozumianego" przez docelowego odbiorcę (jeżeli to nie jest pojemnik OLE2)
I o coś takiego pytam w X-ach (bo jak to się zrobi w KDE/Gnome to znowu
będzie zestaw 2 aplikacji niezgodnych ze sobą :)



No jak dziala to pieknie.
A bo ja wiem?


13 Lis 2003, 11:29
Przemek R.

*PLONK*

13 Lis 2003, 12:28
Piotr Meyer

autor: Przemek R.

*PLONK*



 Nasz drogi Specjalisto Od Windows! Pragnę poinformować Cię, że nie
wszyscy tutaj używają tego samego czytnika, co Ty. Twój stosunek do
tego faktu jest zarówno obrazem Twojej kultury, jak i wiedzy.

Dziękuję za uwagę.

Hmmm. A może to mnie on pląkał? Nieważne.

Pozdrawiam,
Piotr 'aniou' Meyer


13 Lis 2003, 12:32
Smok Eustachy





Przepraszam, tu jest niescislosc. Ja jestem Smok Eustachy a nie jakis
begin Smok Eustachy

13 Lis 2003, 12:33
Smok Eustachy





/.../

win4lin :) acha - to sprawdzałem kiedyś.
Wine - co byś nie mówił - problemy z licencjami... (chociażby - instalacja
IE).
Podejrzewam że z tego powodu te opcje nie były brane pod uwagę



Przez Gartnera czy Monachium?

  /.../

Przecież zaznaczyłem - gartner uznał że jedyną rozsądną wirtualizacją jest
vmware i przy analizach to zakładał!



Aaaa Gartner....


13 Lis 2003, 12:51
jerzy szczudłowski


Przepraszam, tu jest niescislosc. Ja jestem Smok Eustachy a nie jakis
begin Smok Eustachy



Masz to w dowodzie? ;)


13 Lis 2003, 12:57
e



| Przepraszam, tu jest niescislosc. Ja jestem Smok Eustachy a nie jakis
| begin Smok Eustachy
Masz to w dowodzie? ;)



W MS Passport jako załącznik. ;-)

13 Lis 2003, 13:35
Miros/law L. Baran



| Przepraszam, tu jest niescislosc. Ja jestem Smok Eustachy a nie jakis
| begin Smok Eustachy
Masz to w dowodzie? ;)



...cokolwiek ma, nie mogę się doczekać, aż skończy wreszcie tę pokutę
i zostanie zwykłym Eustachym Klarencjuszem Scrubbem. Może wtedy umysł
nie będzie się buntował tak jak teraz, przy czytaniu bzdur jego
autorstwa...

Jubal


13 Lis 2003, 17:16
Radosław Gancarz


autor: Przemek R.

| *PLONK*
Nasz drogi Specjalisto Od Windows! Pragnę poinformować Cię, że nie
wszyscy tutaj używają tego samego czytnika, co Ty.



Jeśli jeszcze nie zauważyłeś to używany czytnik nie ma tu nic do rzeczy.
To niemal dokładanie ta sama postawa, na którą ludzie narzekają, gdy
ktoś wysyła listy bez nagłówków MIME twierdząc, że u niego jest dobrze,
więc nie zamierza poprawiać.

Twój stosunek do
tego faktu jest zarówno obrazem Twojej kultury, jak i wiedzy.



Ty tak na poważnie uważasz, że utrudnianie ludziom korzystania z
czytnika jest usprawiedliwione?

Pozdrawiam
Radek FH


13 Lis 2003, 17:32
Radosław Gancarz


[...]

| Chyba że próbujesz mi wmówić że windowsy ot tak, same z siebie, kasują
| partycje? W takim przypadku oczywiście się poddam.
Och, nie wiedziałeś tego? One po prostu (poważnie, spotkałem się kilka razy)
potrafią podjąć próbę założenia FATu (to były '98) na dowolny dysku który w
ich mniemaniu jest wolny. EXT2 jest dla nich wolny.



Nigdy nie spotkałem się z takim działaniem Win9x. Może miałeś ustawiony
zły typ partycji w tablicy?

| I jeszcze pytanko: z czego reinstaluje się linuks że nie chce do tego
| płytki? I w ogóle: co płytka ma wspólnego z partycjami??!
Tam były i windows i linux. Windows - bo może się przyda, linux bo
używał. Kiedyś wstał te windowsy i one się zbuntowały (nie znam przyczyn),
potem poprosiły o płytkę i zrobiły kuku - ale to znam tylko z rozmów,
człowiek był tak zmartwiony utratą, że nie umiał nawet w szczegółach opisać
do czego go one zmusiły.



A ja znan ludzi, którzy znają ludzi, którzy widzieli Yeti. ;-)

Pozdrawiam
Radek FH


13 Lis 2003, 17:32
Radosław Gancarz


| Poważniej to sądzę że docelowo są dwa powody aby taki mało
| zaawansowany user mógł zepsuć:
| . pracuje jako user[1]
A co to zmienia? Swoje dane zepsuje a tylko te są ważne. System to
pryszcz.



W niektórych systemach może jeszcze zepsuć dane matki/żony/kochanki. ;-)

Pozdrawiam
Radek FH


13 Lis 2003, 17:32
Radosław Gancarz


[...]

| O ranny. To ja głupi tego nie dostrzegłem że linux się zrobił prostszy w
| obsłudze niż windows dla ZU...
                           ~~
| Z dawnych czasow - nawet ZIPSLACK 3.6 dla mnie jest prostrzy niz
| Win95/8. Bo obsluga rejesru i tych wszystkich kluczy to czarna magia, a
| tam te konfigi ladnie opisane w menu kontekstowym.
Acha.... Już uwierzę że ZU grzebie w rejestrze :)



Znane Ci jest określenie "małpa z brzytwą"? :-)
Efekty działań niektórych ZU przeciw Rejestrowi są zbliżone.

[...]

| Z notatnikiem nie dziala.
Problem w tym że działa - wtedy masz konwersję w dół - do formatu
"rozumianego" przez docelowego odbiorcę (jeżeli to nie jest pojemnik OLE2)
I o coś takiego pytam w X-ach (bo jak to się zrobi w KDE/Gnome to znowu
będzie zestaw 2 aplikacji niezgodnych ze sobą :)



Ktoś się w końcu zdenerwuje i napisze konwerter schowków :-)

Pozdrawiam
Radek FH


13 Lis 2003, 17:32
Radosław Gancarz


[...]

Tzn ze Win 95/8 nie jest dla ZU?
Zgadzam sie - wymaga ono zaawansowanego administratora.



| User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Win98; en-US; rv:1.5a) Gecko/20030718

Dowartościowuj się gdzie indziej, bo czytać hadko. :-

[...]

Pozdrawiam
Radek FH


13 Lis 2003, 18:10
Przemek R.


| *PLONK*

 Nasz drogi Specjalisto Od Windows! Pragnę poinformować Cię, że nie
wszyscy tutaj używają tego samego czytnika, co Ty. Twój stosunek do
tego faktu jest zarówno obrazem Twojej kultury, jak i wiedzy.



ile można znosić gówniarskie wybryki?

Hmmm. A może to mnie on pląkał? Nieważne.



wiem komu dałem


14 Lis 2003, 02:39
Piotr Meyer

autor: Radosław Gancarz

Jeśli jeszcze nie zauważyłeś to używany czytnik nie ma tu nic do rzeczy.
To niemal dokładanie ta sama postawa, na którą ludzie narzekają, gdy
ktoś wysyła listy bez nagłówków MIME twierdząc, że u niego jest dobrze,
więc nie zamierza poprawiać.



Zupełnie nie zrozumiałem, o co Ci w powyższym chodzi.

| Twój stosunek do
| tego faktu jest zarówno obrazem Twojej kultury, jak i wiedzy.

Ty tak na poważnie uważasz, że utrudnianie ludziom korzystania z
czytnika jest usprawiedliwione?



Oczywiście, że nie. A o to poszło? No popatrz.

- ale tego dowiaduję się na podstawie Twojej odpowiedzi), nie ustawił
żadnej wrotki, nie dodał słowa komentarza. Uznał, że wszystkie czytniki
na świecie mają identyczną zasadę działania, jak jego - i każdy cofnie
się w drzewku do góry (albo do dołu). Ewentualnie go to nie interesuje.

Nie zamierzam też rozpętywać flejma na ten temat, moją intencją było
zwrócenie uwagi (w formie cokolwiek złośliwej) na fakt, że nie ułatwił
mi zorientowania się kogo splonkował i dlaczego to zrobił.

Pozdrawiam,
Piotr 'aniou' Meyer


14 Lis 2003, 02:44
Ziemek Borowski

Grzegorz Staniak na pl.comp.os.advocacy:

| przykładu) ma czas na modyfikowanie źródeł... to może powinien gdzie
| indziej pracować?

Zakładając, że dany urząd używa Linuksa? Uważasz, że zatrudnienie wtedy w
nadrzędnej jednostce admina, który wie po co i potrafi przekompilować
kernelowy .src.rpm to jakaś straszna rozpusta?



Ostanio wyznaję teorie że jakiekolwiek systemy w administracji publicznej
daje się robić tylko jkao ASP lub PPP. ;-).
I jak najmniej zostawiać urzędnikom do pracy z techniką ;-).
A poważniej: teoretycznie chyba masz rację. Ale to dotyczy sytuacji gdy
system jest budowany przez ap. A to coraz mniej spotykana sytuacja.


14 Lis 2003, 03:42
Marcin Wieczorek


| A co to zmienia? Swoje dane zepsuje a tylko te są ważne. System to
| pryszcz.
W niektórych systemach może jeszcze zepsuć dane matki/żony/kochanki. ;-)



W których?


14 Lis 2003, 04:39
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]

| | Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.

| A dlaczego zakładasz że architektura systemu ma być tak skopana że aby
| rozszerzać funkcjonalność trzeba grzebać w jądrze??????

| Rozszerzać funcjonalność _czego_? Bo jeśli _systemu operacyjnego_, a o tym
| chyba mowa, to jak sobie to inaczej wyobrażasz?

Nie mam więcej pytań - wiesz - obejrzyj DDK i powiedz czego ci brakuje....



Nie mam więcej pytań - dla Ciebie sterowniki to nie jest część jądra
systemu?


14 Lis 2003, 04:40
Grzegorz Staniak

... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Ziemek Borowski sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| przykładu) ma czas na modyfikowanie źródeł... to może powinien gdzie
| indziej pracować?

| Zakładając, że dany urząd używa Linuksa? Uważasz, że zatrudnienie wtedy w
| nadrzędnej jednostce admina, który wie po co i potrafi przekompilować
| kernelowy .src.rpm to jakaś straszna rozpusta?

Ostanio wyznaję teorie że jakiekolwiek systemy w administracji publicznej
daje się robić tylko jkao ASP lub PPP. ;-).
I jak najmniej zostawiać urzędnikom do pracy z techniką ;-).
A poważniej: teoretycznie chyba masz rację. Ale to dotyczy sytuacji gdy
system jest budowany przez ap. A to coraz mniej spotykana sytuacja.



Ale wciąż się zdarza. Poza tym, pofantazjujmy trochę, może się zadarzyć, że
w konkretnych miejscach Linuks np. wejdzie na desktopy. Wtedy admin
spędzający część czasu na kompilowaniu pakietów rozprowadzanych potem po
sieciach i stacjach jest jak najbardziej do wyobrażenia.


14 Lis 2003, 05:42
Tomasz Kopacz


... w dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak,
a Tomasz Kopacz sobie idzie i śpiewa sobie tak:

[---]
| | Nie chodzi o oprogramowanie, chodzi o jądro systemu.

| A dlaczego zakładasz że architektura systemu ma być tak skopana że aby
| rozszerzać funkcjonalność trzeba grzebać w jądrze??????

| Rozszerzać funcjonalność _czego_? Bo jeśli _systemu operacyjnego_, a o tym
| chyba mowa, to jak sobie to inaczej wyobrażasz?

| Nie mam więcej pytań - wiesz - obejrzyj DDK i powiedz czego ci brakuje....

Nie mam więcej pytań - dla Ciebie sterowniki to nie jest część jądra
systemu?




musisz zmieniać kodu jądra - to jest zrobione w normalny, cywilizowany
sposób....


14 Lis 2003, 06:06
jerzy szczudłowski


Nie zamierzam też rozpętywać flejma na ten temat, moją intencją było
zwrócenie uwagi (w formie cokolwiek złośliwej) na fakt, że nie ułatwił
mi zorientowania się kogo splonkował i dlaczego to zrobił.



Magiczne klawisze: M-p
(na "gorszych" terminalach: esc-p)


14 Lis 2003, 06:18
Piotr Meyer

autor: jerzy szczudłowski

Magiczne klawisze: M-p
(na "gorszych" terminalach: esc-p)



Dziękuję. Z jednej strony to tego nie mam w podręcznym helpie.
Z drugiej - troszkę mi głupio. Z trzeciej: no mógł dać te wrotkę...

Pozdrawiam,
Piotr 'aniou' Meyer


14 Lis 2003, 06:35
Wojtek Pięcek


Nigdy nie spotkałem się z takim działaniem Win9x. Może miałeś ustawiony
zły typ partycji w tablicy?



A, przepraszam, co windowsy obchodzi co ja mam w tablicy partycji? ;-)

Tam jest dużo fajnych 'pipsztyczków'[1], nie wszystkie jego.

A ja znan ludzi, którzy znają ludzi, którzy widzieli Yeti. ;-)



Nie, proszę Pana, Faktów to ja nie czytam ;-}

Footnotes:
[1]  przepraszam autora jeśli się przejęzyczyłem, do ZKC mi się sięgać nie
chce.


14 Lis 2003, 06:40
Wojtek Pięcek



musisz zmieniać kodu jądra - to jest zrobione w normalny, cywilizowany
sposób....



I co z tego, jak też potrafi te windowsy wysłać w kosmos?

A, dla kultury i zdrowia psychicznego programistów, tak? ;-)


14 Lis 2003, 07:20
Jakub Narębski



musisz zmieniać kodu jądra - to jest zrobione w normalny, cywilizowany
sposób....




zmieniac kodu jądra.


Strona 1 z 31, 2, 3


Pokrewne tematy

"Dell bojkotuje VISTĘ. Wybuchnie bunt producentów OEM?"
Odkrywanie ameryki na nowo
Linux - farma software'owa dla Windows
klucze hardware'owe
W zastosowaniach serwerowych LINUX górą - bez dwóch a nawet trzech zdań i niech w końcu windziarze i makówki się z tym pogodzą
Doom
Jak powiesić Xp Prof?
Po co kupować Maka
Protekcja...
Mandrake 10
Linux w praktyce na desktopie w mojej firmie
jak maka widza...
BeOS ...
gentoo łutsze wsjech
PowerPeCet?
Archiwum postów z grup dyskusyjnych , Indeks
Odnośniki,